Świeże ryby w greckiej tawernie – wakacje w Grecji

Wakacje w Grecji: która wyspa dla kogo

Grecja ma 227 zamieszkanych wysp i prawie tyle samo charakterów. Z rodziną najbezpieczniej wybrać Kretę albo Rodos: duże, dobrze skomunikowane, z masą hoteli all inclusive. Santorini i Mykonos kosztują znacznie więcej, ale takich widoków nie znajdziesz nigdzie indziej. A jeśli chcesz plaży bez tłumu, patrz raczej na Korfu, Zakintos i Lefkadę.

Jedną rzecz sprawdź przed rezerwacją: który jesteś w kolejności na trasie transferu z lotniska. O tym niżej.

Szukam ofert...

Która wyspa pasuje do Twojego stylu?

Wybór wyspy przesądza o całych wakacjach. Z Krety wracasz opalony i z poczuciem, że nie zdążyłeś zobaczyć nawet połowy. Rodos jest mniejsze, za to ma porządne ruiny (Akropol w Lindos), a dobre plaże ciągną się po wschodniej stronie wyspy. Korfu zaskakuje zielenią i wilgocią, trochę jak Toskania; to wyspa bardziej dla tych, którzy wynajmą auto i pojeżdżą, niż dla typowych plażowiczów.

Zakintos to słynna Plaża Wraku i żółwie Caretta caretta. Kos jest płaski, więc rowerzyści go lubią. Mykonos i Santorini? Drogie kierunki dla par. Rodzina z ograniczonym budżetem poczuje to przy każdym rachunku.

Najlepsza pora roku

Maj i czerwiec

Najniższe ceny w całym sezonie. W powietrzu zwykle 22–28°C, w wodzie 19–22°C. Na początku maja kąpiel, zwłaszcza na Krecie, jest dla wytrwałych. Za to zabytki zwiedzasz bez tłumu, choć wieczory bywają chłodne.

Lipiec i sierpień

Szczyt sezonu: najdrożej i najwięcej Polaków na lotnisku. Na Cykladach (Mykonos, Santorini) potrafi wtedy wiać meltemi, a ten wiatr komplikuje i loty, i przeprawy promowe.

Wrzesień i październik

Naszym zdaniem często najlepsza relacja ceny do tego, co dostajesz. Morze po lecie trzyma 24–26°C, a tłumy znikają po 1 września. Październik na Rodos i Krecie bywa rewelacyjny. Tylko że bezdeszczowych dni nikt ci już wtedy nie zagwarantuje.

Co zjeść (poza tym, co serwuje hotel)

Hotel all inclusive nakarmi cię souvlaki i grillem. Po coś bardziej greckiego idziesz do tawerny w pobliskim miasteczku. Dobra metoda: zerknij, co je sąsiad, bo kuchnia mocno zależy od sezonu. Pewniaki są zawsze te same. Moussaka, najlepiej domowa (w sieciówkach często odgrzewana). Gemista, czyli faszerowane pomidory i papryka. Choriatiki (sałatka grecka) z fetą w jednym kawałku, nie pokrojoną. Gyros w picie za 3–4 euro załatwia lunch. Latem spróbuj też arbuza z fetą. Brzmi dziwnie, smakuje dobrze.

Dwa dania i butelka wina w lokalnej tawernie to zwykle 25–35 euro za dwie osoby. W turystycznym pasie nad morzem te same dania kosztują dwa razy tyle, a bywają gorsze.

Transport i transfery

Transfer w cenie pakietu to zwykle autokar, który po drodze zbiera gości z 4–5 hoteli. Dlatego bardziej od odległości z lotniska liczy się to, który jesteś w kolejności na trasie. Gdy wypadasz ostatni, a na kolanach śpi dziecko, z 40 minut robią się dwie godziny. Taksówka z lotniska na Krecie do Chersonisos kosztuje około 35–50 euro; dla rodziny wychodzi często szybciej i tylko trochę drożej.

Między wyspami pływają promy, obsługiwane głównie przez Blue Star Ferries, Hellenic Seaways i SeaJets. Zwykły pasażerski jest tańszy (Pireus–Mykonos 4–6 godzin), szybki katamaran droższy, ale robi tę trasę w 2,5 godziny. W lipcu i sierpniu bilety kupuj wcześniej, online przez ferryhopper.com.

Praktyczne drobiazgi

Bezpieczeństwo

Grecja należy do bezpieczniejszych krajów Europy. Realnie zagrażają ci dwie rzeczy: słońce i meduzy. Krem 50+ traktuj poważnie, zwłaszcza między 11 a 16; meduz po sztormie potrafi być sporo.

Ukryte koszty

Przy zameldowaniu większość hoteli dolicza tzw. opłatę klimatyczną: około 1,5–4 euro za noc od pokoju, zależnie od kategorii. W pakiecie jej nie ma, płacisz na miejscu gotówką albo kartą. Leżaki na plaży hotelowej zwykle są gratis; na publicznej zapłacisz 5–10 euro za parę z parasolem.

Język i napiwki

W pasie turystycznym po angielsku dogadasz się wszędzie. Napiwków nikt nie wymaga, ale 1–2 euro zostawione na stoliku po dobrym obiedzie są mile widziane. I naucz się jednego słowa: „efcharisto”, czyli dziękuję. Właściciel się uśmiechnie.

Co kupić jako pamiątkę

Lokalnie butelkowana oliwa (zwykle 8–15 euro za 0,5L), górskie oregano z Krety, miód tymiankowy, małe pudełko fety w zalewie. To ostatnie kupuj na targu, a nie w hotelowym sklepiku. Magnes z Santorini przywozi każdy. Mniej oczywisty prezent to mastika, likier z mastyksu z Chios.

Najczęstsze pytania

Która wyspa grecka jest najlepsza na wakacje?

Z rodziną najbezpieczniej wybrać Kretę albo Rodos: obie wyspy są duże, dobrze skomunikowane i pełne hoteli all inclusive. Santorini i Mykonos kosztują więcej, ale takich widoków nie ma nigdzie indziej. Kto chce mniej tłoku na plaży, niech patrzy raczej na Korfu, Zakintos i Lefkadę.

Kiedy najlepiej lecieć do Grecji?

Najtaniej jest w maju i czerwcu, ale woda ma wtedy jeszcze 19–22°C. Wrzesień i październik wychodzą często najkorzystniej: morze po lecie trzyma 24–26°C, a tłumy znikają po 1 września.

Czy w Grecji jest opłata klimatyczna?

Tak. Większość hoteli przy zameldowaniu dolicza tzw. opłatę klimatyczną, około 1,5–4 euro za noc od pokoju (zależnie od kategorii obiektu). Płacisz ją na miejscu, gotówką albo kartą; w cenie pakietu jej nie ma.

Czy można pić wodę z kranu w Grecji?

Na większości wysp nie: woda z kranu jest słona albo mocno chlorowana. Na Krecie i Rodos uchodzi za zdatną do picia. I tak prościej kupować butelkowaną.

Jak dotrzeć między greckimi wyspami?

Promami. Większość tras obsługują Blue Star Ferries, Hellenic Seaways i SeaJets. Zwykły prom pasażerski jest tańszy, ale z Pireusu na Mykonos płynie 4–6 godzin; szybki katamaran robi to w 2,5 godziny i kosztuje odpowiednio więcej. W lipcu i sierpniu kupuj bilety z wyprzedzeniem, najprościej online przez ferryhopper.com.